Zaczyna się ziszczać marzenie PKP. Jedyna pozostałość po dworcu „Wiedenki” z połowy XVIII wieku dogorywa.
Budynek toalety dworcowej jest już w stanie wręcz agonalnym.
Wszystko na jak najlepszej drodze by podczas dalszych działań „zahaczyła” o niego jakaś koparka czy spychacz i konieczna była rozbiórka.
Budyneczek przetrwał obie wojny światowe, PRL ale „fachowców” z PKP już nie wytrzymał…
Co będzie następne do zniszczenia i wyburzenia?




